RMS: To był Dobry czas...

Foto:
Przeczytanie artykułu zajmie Ci 1 minutę

RMS: To był Dobry czas...

18, 19, 20, 21, 22, 23, 24 września to dni, kiedy to młodzi studenci odpowiedzieli na zaproszenie Rektora wszystkich rektorów i udali się w nasłuchującą i przemawiającą przestrzeń Tatr. Słowo, człowiek, góry, dar i oczywiście ojcowie salwatorianie - to słowa, będące częścią składową każdego dnia.

Słowo! Spotykaliśmy się z doświadczeniem słuchania Bożej Woli w Słowie, które okazało się być wodospadem oczyszczającym nasze serca.
Człowiek! Spotykaliśmy się z doświadczeniem dzielenia się Miłością, która w różny sposób dotykała każdego z nas.
Góry! Spotykaliśmy się z doświadczeniem ufnej wiary. Ponieważ widoczność w Tatrach osiągała do 10 metrów, wierzyliśmy, że gdzieś tam jest ta wszechogarniająca Przestrzeń, a tymczasem musieliśmy być tu i teraz- musieliśmy łapać tę łaskę, która teraz została nam dana na przestrzeni o promieniu 10 metrów.
Dar! Spotykaliśmy się z doświadczeniem darowanego nam czasu bycia ze sobą, w sobie, dla Niego i w Nim.
Ojcowie salwatorianie! Spotykaliśmy się z doświadczeniem radości, prostoty i z doświadczeniem serc przyjmujących drugiego człowieka.
To pięć płaszczyzn, które łączyły wszystkie te dni spędzone w Zakopanem, ich zaś składową jest Bóg i Jego Miłość, która jest jak SZTORM - obraca wszystko do góry nogami! To ON zebrał właśnie te, a nie inne osoby, dał czas i posyła dalej!


Relację przygotowała – Ewa ze Śląska


Zdj na G+ https://photos.app.goo.gl/VUQLfdGqAcYr0V8q1

 


RMS: To był Dobry czas... Zobacz galerię