Apostolaty  |   Duchowość  |   Aktualności  |   Informacje Ogólne  
Grupa Zielona WAPM
  Informacje ogólne  |  Pielgrzymi  |  Opis trasy  |  Kościoły na szlaku  |  Inne  |

Czym była dla mnie pielgrzymka?

Zdziwieniem, metamorfozą, zbawieniem...

Zdziwieniem - że można modlić się na wesoło, śpiewając, klaszcząc, tańcząc. Zdziwieniem - że naród polski nie zatracił wiary. Ta solidarność myśli, uczuć, ten przydrożny gościniec, powitalne gesty, rozpłakane kobiety - najbardziej mnie rozczulały. Wszystko, co mieli dobrego, wynosili na powitanie jak sztandar. Zobaczyłam osnutą nad naszymi głowami mgłę serdeczności. Czerpaliśmy siłę z praźródeł, siłę odradzającą, czyniącą z nas wszystkich solidarną rodzinę sióstr i braci.

Metamorfozą - bo zobaczyłam, iż moje odejście od instytucji kościelnych było błądzeniem, zatraceniem, że zaplatana byłam w pajęczynie zobojętnienia i teraz odkurzam moje obrazy Boga i zbieram rozsypane paciorki różańca po rożnych kątach.

Zbawienna przyszłość dla młodzieży zasupłanej, zaplątanej - to pielgrzymka i ogromne przed nią zadanie, właśnie tak zaprogramowane; konferencje, rozważanie, wzajemna wymiana doświadczeń, przemyśleń, to wszystko bardzo scala, cementuje serdecznością. Dobra edukacja, rok pobytu w najdoskonalszej szkole nie odda, nie dorówna tym dziesięciu dniom pielgrzymowania.

Było też moje pielgrzymowanie zdziwieniem, bo na nowo spotkałam Boga. Na Częstochowę patrzyłam zawsze z dystansem, na ten Maryjny kult. Gdy byliśmy pod Mstowem (20 km od Częstochowy) przewodnik grupy powiedział: "Uklęknijmy! Ukazała się nam Matka Boska". Zdziwiona patrzę na przydrożnych kosiarzy, na kobietę odbierającą żyto, klęczę i myślę, że i w tym obrazie można dostrzec, zinterpretować podobieństwo. Wszak Chrystus powiedział: "Gdzie dwaj lub trzej gromadzą się w Imię moje, tam Ja jestem wśród nich". Po chwili ksiądz kontynuuje: "Właśnie na horyzoncie zajaśniał klasztor Pani Jasnogórskiej". Jeszcze w tym momencie nic nie widziałam, lecz słyszałam w głębi ucha, w mózgu, a z zewnątrz dochodzące słowa: "To jest mój najważniejszy dom na ziemi". I zrozumiałam jasnym, czystym zrozumieniem: Wzgórze Jasnej Góry... Gdyśmy w noc wigilijną Wniebowzięcia Maryi w kilka osób poszli na czuwanie, gdyśmy chodzili po placu pod Wałami, ogarnęła mnie chęć uklęknięcia i ucałowania ziemi. Ogrom energii płynącej z piachu przeszywał moje ciało. Unosiła się ta święta chwila w powietrzu, w nocnej ciszy i było tak, że chciało się przytulić do drzew, do ludzi, do tego co żyło i rosło. Radość radości życia i oglądania i smakowania tych darów była miłosnym tchnieniem. Żal potem, że ekstaza trwała tak krótko.

Nie potrafię modlić się tradycyjnie, ale tą modlitwą pątniczą, tym bąblem, bolącą stopą ujrzałam Boga. Pielgrzymowanie sprawiło, że w nowych kształtach widzę to, co kiedyś utraciłam - owo "tchnienie wiary", czyste, krystaliczne, źródlane.

Moje pierwsze trzydniowe wątpliwości i zniechęcenie do pielgrzymowania zostały przekreślone obecnością 10-letniej Agnieszki w naszej grupie. W Starej Rawie na porannej Mszy św., zmoczona deszczem i zrezygnowana, miałam już wyjść po bagaże i wracać, gdy obok mnie usiadła Agnieszka, tuląc się całym swym dziecięcym ciałkiem. Potem poszła do Komunii. Ja zostałam i zrozumiałam, że jeśli dziecko ma kondycję, a ja prawie jego matka, chwiejna w duchu i słaba fizycznie mam się poddawać, toż to wstyd. I poszłam z nimi dalej pokonać choć dolegliwości fizyczne. Nie myślałam, że wtedy nastąpi metamorfoza stanu ducha.

Czym była pielgrzymka? Odkupieniem, otrzeźwieniem... i dziękuję za trud pątniczy, bo wszystko, co przychodzi łatwo, powoduje płytkość myślenia. To mój skarb. Strzec go będę, ale i pokazywać i dzielić się nim z potrzebującymi.

Czym była pielgrzymka? Znakiem Boga... Wiele jest znaków w naszym życiu, znaków obecności Boga, tylko nie chcemy lub głupota i duma nie pozwalają ich dostrzec. Tym była pielgrzymka... I dlatego już dziś szykuję się do przyszłorocznej.

Grażyna Bogucka

 

Źródło: Praca zbiorowa pod redakcją ks. Zygmunta Malackiego
"Ku Jasnej Górze z WAPM", Wydawnictwo Archidiecezji Warszawskiej 1998
Zespół redakcyjny: Anna Borkowska, Marzena Czapczyk, Paweł Jakub Kaleta,
Ks. Zygmunt Malacki, Krystyna Szczerbińska, Jacek Szczerbiński, Ewa Anna Zając

poprzednia strona

następna strona

Copyright (C) Salwatorianie - Kraków 2000