Apostolaty  |   Duchowość  |   Aktualności  |   Informacje Ogólne  
Grupa Zielona WAPM
  Informacje ogólne  |  Pielgrzymi  |  Opis trasy  |  Kościoły na szlaku  |  Inne  |

Siostry i Bracia Grupy Zielonej WAPM

"Zabiorę się i pójdę do mego ojca", powiada Pismo św. (Łk 15,18), zaś J. W. Goethe powiedział, że "... Europa zrodziła się w pielgrzymce, a chrześcijaństwo jest jej językiem ojczystym" (Europa ist aus der Pilgerschaft geboren und das Christentum ist seine Muttersprache). Po długich miesiącach oczekiwania po raz kolejny wyruszymy z Placu Zamkowego, aby przez dziesięć dni sierpnia w wędrującej wspólnocie Kościoła przeżywać obecność i działalność Pana Boga i Jego Matki w naszym życiu, jeszcze bardziej ją sobie uświadomić. Zechcemy też uwielbiać Boga za wielkie dzieła, które są naszym udziałem i świadczyć o Jezusie tak w naszej Grupie Zielonej, jak i na jej zewnątrz.

Nie tylko nasze słowa świadczą o Chrystusie, ale i sama obecność pielgrzymów; wszystko, co można odczytać na naszych twarzach i w zachowaniu. Nie zapominajmy, że prawdziwa radość, miłość i nadzieja nie są częste na ulicach naszych miast, i niektórych ludzi już sama atmosfera w "Zielonej" może przekonać, że Bóg jest pośród swego ludu.

Pismo Święte ukazuje, jak często podczas uwielbienia Bóg manifestuje swoją obecność w szczególny sposób. Pamiętajmy: naszym pielgrzymkowym zadaniem (życie to również pielgrzymka - do domu Ojca) jest uwielbiać (Tb 4,19), modlić się (Kol 4,2) i świadczyć (Mt 7,21). Reszty dokonuje Bóg.

Nasza rozmodlona i rozśpiewana obecność na pielgrzymce służy także zniszczeniu karykatury chrześcijaństwa istniejącej często w ludzkich umysłach - chociażby nagminne kwestionowanie Nauczycielskiego Urzędu Kościoła, lekceważenie, a nawet odrzucanie chrześcijańskich zasad moralnych, podważanie dogmatów, zarzucanie praktyk religijnych. W większości polscy katolicy nie rozmawiają o Jezusie, Trójcy świętej, o Maryi, o zbawieniu, spotykając się nie modlą się wspólnie. Tematy ich rozmów to zarobki, obejrzane filmy, znajomi robiący interes ... Dla wielu z nas wiara redukuje się do nieregularnego działu we Mszy św. (pamiętaj, abyś dzień święty święcił; (Wj 20,8-11), pacierza w chwili trwogi /Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym (Łk 22, 34-36)/. i kilku obiegowych komunałów. Wielu z nas nie ma już problemów religijnych i moralnych. Uważamy, że nie mamy się z czego spowiadać /Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki (1 J 1, 8-10)/. Zapominamy o przykazaniu miłości (Mt 22,36-40), ośmiu błogosławieństwach (Mt 5,3-12), o owocach życia Duchem Bożym (Ga 5,22-23). Nie czujemy się powołani do świętości (świętymi bądźcie, bo i ja jestem święty - (1P 1,16-16).

Czasami trudno odróżnić katolika od ateisty. Katolicy nie dają świadectwa swojej wiary w życiu prywatnym i społecznym (Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy wobec aniołów Bożych; a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych - (Łk 12,8-9). Prawie nie reagujemy nawet na największe zło, a często w nim uczestniczymy (Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia; (Dz 2,40). Pielgrzymka, będąc jedną z form przeżywania komunii Kościoła ukazuje Go jako żywą, dynamiczną i pełną pokoju wspólnotę mającą do przekazania tutaj i teraz przesłanie żywej Ewangelii.

Pielgrzymka może też stać się znakomitym punktem wyjścia dla wielu rodzajów działalności ewangelizacyjnej. Św. Paweł opisuje powołanie Kościoła w Ef 3,8-11: "Ogłosić poganom jako Dobrą Nowinę niezgłębione bogactwo Chrystusa i wydobyć na światło, czym jest wykonanie tajemniczego planu, ukrytego przed wiekami w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy. Przez to teraz wieloraka w przejawach mądrość Boga poprzez Kościół stanie się jawna Zwierzchnościom i Władzom na wyżynach niebieskich - zgodnie z planem wieków, jaki powziął Bóg w Chrystusie Jezusie, Panu naszym". Konkrety? Rozejrzyjcie się dokładnie we własnych środowiskach, zaangażujcie się ...

I nasze śpiewanie. Dla wielu chrześcijan pieśni religijne są tylko pięknymi hymnami, okruchami kulturowego dziedzictwa czy poetycką teologią, które trzeba chronić przed zapomnieniem. Dla nich nowe pieśni mają wartość tylko dla swej świeżości, a hymny wypełniają czas na spotkaniach. Jeśli tak do tego podchodzimy, to w praktyce nic nam one nie dadzą. Święty Augustyn powiedział: "qui cantat, bis orat" (kto śpiewa, dwa razy się modli). Czy nie doświadczyliście w swoich wspólnotach czy w poprzednich latach na pielgrzymce, że pieśni mogą stać się duchowym ładunkiem rakiet eksplodujących radością w niebie (Królestwo Boże pośród was jest - Łk 17,21) i siejących spustoszenie w piekle? Dlaczego tak się dzieje? Qui cantat, bis orat - powtórzmy za afrykańskim biskupem Hippony, zaś Założyciel Salwatorianów, ojciec Franciszek Jordan zapisał 22.XI.1906 roku: "Modlitwa jest największą siłą świata". W rozumnym akcie śpiewanego uwielbienia wynosimy Słowo Boga ponad niebo, ponad piekło, ponad mężczyzn i kobiety - a Bóg czyni resztę. Słowo Boże jest mieczem Ducha Świętego (Ef 6,17). Kiedy Jego lud bierze Jego miecz przez wiarę i ogłasza to w mocy Ducha Świętego, Bóg działa, by potwierdzić i wykonać swoje słowo.

Ojciec Święty Jan Paweł II na zakończenie "Listu o pielgrzymowaniu do miejsc związanych z historią zbawienia" z 29 czerwca 1999 roku pisze:

"Ewngelia ukazuje nam Jezusa zawsze w drodze. Wydaje się, że Jezus pragnie jak najszybciej przenosić się z miejsca do miejsca, aby obwieszczać bliskie nadejście Królestwa Bożego. Głosi i powołuje. Jego 'Pójdź za Mną!' zostało bez wahania przyjęte przez Apostołów (por. Mk 1, 16-20). Niech do każdego z nas dotrze Jego głos, Jego zaproszenie, Jego wezwanie do nowego życia. Mówię to przede wszystkim do młodych, przed którymi życie otwiera się jako droga pełna niespodzianek i obietnic. Mówię to do wszystkich: wyruszmy w drogę śladami Chrystusa. Oby podróż, którą zamierzam podjąć w roku jubileuszowym, stała się symbolem całego Kościoła, stającego się coraz uważniej słuchać głosu Ducha, aby wyruszyć niezwłocznie na spotkanie Chrystusa - Oblubieńca: Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź!" (Ap 22, 17).

Dziękuję webmasterom, którzy na swoich stronach umieścili odnośnik do Zielonej www. Dziękuję wszystkim Zielonym, którzy przesłali świadectwa na temat swojego pielgrzymowania (są one zamieszczone na stronie). Zachęcam wszystkich do nadsyłania następnych. Do zobaczenia 5 sierpnia na Placu Zamkowym.

ks. Andrzej Waśko SDS vasyl@wapm.pl

 

poprzednia strona

poprzednia strona

Copyright (C) Salwatorianie - Kraków 2000