Apostolaty  |   Duchowość  |   Aktualności  |   Informacje Ogólne  
Piesze Pielgrzymki w Polsce i na świecie
  Baza linków  |  Vademecum Pielgrzyma   |  Książki, artykuły  |  Konferencje |  Różne  | WAPM-Zielona  |

Norbert OHLER

Życie pielgrzymów w średniowieczu - Między modlitwą a przygodą

Przekład Magdalena Ruta
Wydawnictwo WAM Kraków 2000

Przedmowa do książki

Wielu ludzi decyduje się podążyć śladami Jezusa i innych biblijnych i post-biblijnych świętych mężów i niewiast udających się w niepewną, daleką podróż. W tej pracy chcielibyśmy odpowiedzieć na następujące pytania: Dlaczego ludzie pielgrzymowali? Kim byli pielgrzymi? Jak odnoszono się do tego zjawiska? Kiedy podróżowano? O czym trzeba było pomyśleć przed wyruszeniem w drogę? Z czym należało się liczyć? Gdzie znajdowano nocleg? Co czekało pielgrzymującego u celu podróży? Jakie były skutki tych wypraw dla mentalności jednostki i dla zachodnioeuropejskiej wspólnoty narodów?

Ludzie zdrowi i chorzy, ubodzy i bogaci, zdesperowani szczęśliwi podróżowali w średniowieczu po to, by w świętych miejscach błagać o ratunek, odpokutować przewinienia lub wyrazić swoją wdzięczność. Cała Europa Zachodnia pokryta była siecią dróg, na których miliony pielgrzymów dzieliły trudy i niebezpieczeństwa podróży z wędrującymi studentami, kupcami i innymi podróżnymi. Cierpieli głód i pragnienie, znosili głód i upał, złośliwość przewoźników, oszustwa gospodarzy i włóczęgów. W drodze do Jerozolimy, Rzymu lub Santiago de Compostela, do Akwizgranu, Canterbury czy Einsiedeln mężczyźni i kobiety łączyli się z ludźmi, którzy od tej pory dzielili ich losy i cierpienia. Wielu osobom pielgrzymka pozwalała uciec od nudy codzienności lub rozejrzeć się w innym miejscu za lepszymi warunkami życia. Podobnie jak artyści, misjonarze i naukowcy, średniowieczni pielgrzymi przyczynili się do rozwoju tych wspólnych dla Europy Zachodniej cech kultury, które do dzisiaj odciskają swoje piętno na obliczu państw pomiędzy Islandią i Sycylią, Dublinem i Krakowem.

Pielgrzymki znane są w wielu religiach; muzułmanin jest nawet zobowiązany raz w życiu odwiedzić święte miasto Mekkę. Dla chrześcijan, muzułmanów, Hindusów pielgrzymka oznacza trwający przez pewien czas stan wyjątkowy, opuszczenie ojczyzny, wyruszenie w obce strony.
Książka ta omawia przede wszystkim pielgrzymki świata zachodniego, to znaczy chrześcijan pozostających pod jurysdykcją Rzymu. Podtytuł wskazuje na to, czego pielgrzymi mogli doświadczać każdego dnia - źródła wspominają o licznych trudach i niebezpieczeństwach. Jednak prawdopodobnie średniowieczni pielgrzymi mieli o wiele więcej powodów do radości, niż się tutaj wydaje. Dla człowieka pobożnego świętem był każdy dzień, w którym podążał śladami Jezusa i apostołów, dzień, który przybliżał go do miejsca kultu, dzień, w którym znosił trudy drogi jako pokutę za swoje grzechy lub jakąś szczególną winę (...).

Mniej więcej aż do przełomu tysiącleci na pielgrzymkę wyruszano w przeważającej mierze pojedynczo, spontanicznie. Od połowy średniowiecza coraz częściej pielgrzymki były dobrze przygotowane, organizowane wspólnymi siłami, a przez to mniej ryzykowne. Pod koniec średniowiecza dokonuje się w tej materii przemiana strukturalna. Maleje zainteresowanie dalekimi pielgrzymkami, w niektórych miejscach dzieje się tak pod naciskiem władz kościelnych lub świeckich. Pielgrzymi wolą odwiedzać miejsca kultu znajdujące się w pobliżu ich rodzinnego miasta. Zarazem zmienia się charakter pielgrzymek wyruszających w dalszym ciągu w dalekie strony; z czasem zamieniają się one w podróże podejmowane dla rozrywki i przygody. W tym czasie, gdy dalekie wyprawy zostały wyparte przez pielgrzymki po okolicy, również studenci coraz rzadziej zapuszczają się w odległe strony. Na północ od Alp powstały liczne uniwersytety. Kto chciał studiować, zapisywał się do wyższej szkoły w swojej ojczyźnie.

W niniejszej pracy skorzystamy z kronik, pamiętników, relacji o cudach rozmaitych świętych oraz z innych źródeł pisanych i ilustrowanych. Sięgniemy do dwunastowiecznego "Przewodnika pielgrzymujących", ponieważ zawiera on cenne szczegóły nie tylko na temat pielgrzymek do Composteli. Na podstawie tych źródeł można w przejrzysty sposób odtworzyć obraz powszedniego dnia średniowiecznego pielgrzyma. Pod wieloma względami obraz ten może odbiegać od rzeczywistości, bowiem nikt chyba nie doświadczył - nie mówiąc już o świadomym przeżyciu - tego wszystkiego, o czym informują rozmaite teksty o pielgrzymach. Przy tym źródła niechętnie wspominają o tym, co zwyczajne, co wydarza się na co dzień, mówią raczej o tym, co niezwykłe. Gdyby przeciwności, niedogodności i przestępstwa były tak powszechne, jak wynika to z rozmaitych źródeł, miliony ludzi nie ryzykowałyby długich pielgrzymek, nie uczestniczyłyby w tych wyprawach kilka razy w swoim życiu (...).

Jeżeli chodzi o dalekie podróże, prawdziwa rewolucja nastąpiła dopiero w XIX i XX stuleciu. Kolej, samochód i samolot ułatwiają i skracają czas podróży. Mimo to również dzisiaj na drogach prowadzących do miejsc kultu spotyka się ludzi, którzy rezygnują z wygód. Wolą podróżować "per pedes apostolorum" - "piechotą jak apostołowie". A kto rozejrzy się po miejscach kultu, znajdzie ludzi, którzy pragną podziękować za nadzwyczajną łaskę, ujrzy także ludzi utrudzonych i doświadczonych przez los, którym nie pomoże już żaden lekarz, a którzy mają nadzieję znaleźć tam jeżeli nie zdrowie, to przynajmniej pocieszenie.

Tytuły rozdziałów książki:

1. Tło - geografia i historia powszechna
2. Mnogość celów
3. Kim byli pielgrzymi?
4. Motywy podejmowania pielgrzymek
5. Przygotowania
6. Pielgrzymować latem
7. Pielgrzymka była pracą
8. Nocleg i gościnność
9. Kilka słów o zagrożeniu mienia, ciała i duszy
10. Głosy krytyki
11. Prawo - nieodzowne w służbie pielgrzymom
12. U celu
Tablica chronologiczna
Przypisy
Indeks

 

poprzednia strona

następna strona

Copyright (C) Salwatorianie - Kraków 2000