Apostolaty  |   Duchowość  |   Aktualności  |   Informacje Ogólne  
Piesze Pielgrzymki w Polsce i na świecie
  Baza linków  |  Vademecum Pielgrzyma   |  Książki, artykuły  |  Konferencje |  Różne  | WAPM-Zielona  |

Z Muszyny do Rzymu

Włodzimierz Oleksy, burmistrz Muszyny, powrócił - po pieszej pielgrzymce do Rzymu - do rodzinnego domu w Powroźniku. 24 października 2000 uroczyście, chlebem i solą, pięknym koszem kwiatów i okolicznościowym adresem, powitano go w Urzędzie Miasta i Gminy. "Sto lat", razem z kapelą "Muszyniaków", odśpiewali radni, urzędnicy, leśnicy i funkcjonariusze z posterunku celnego. Chleb upiekła sołtyska ze Szczawnika - Zofia Bołoz, a wiceburmistrz Zbigniew Wachna oddał symboliczne klucze - symbol włodarzenia ziemią muszyńską.

- Czuję jeszcze zmęczenie. Jednak odnowiłem się, zwłaszcza psychicznie, naładowałem - jak to kiedyś mówił Lech Wałęsa - akumulatory - powiedział nam burmistrz Oleksy. - Teraz trzeba będzie zmierzyć się z codziennymi problemami. Jestem na bieżąco ze sprawami miasta i gminy, bowiem byłem cały czas w stałym kontakcie z moim zastępcą i sekretariatem. Starałem się jednak żadnych poważnych decyzji na odległość nie podejmować. Mam więc dług wdzięczności wobec współpracowników.

Radość w domu Oleksego z powrotu męża i taty była wielka. Synek Michaś, wraz ze stęsknionym za panem wilczurem Barim, skoczył od razu na kolana, starsza córka wpatrywała się w fotografie ojca rozmawiającego z Ojcem Świętym. Żona Barbara zapytała o kryzysy na trasie.

- Przeżywałem lepsze dni i gorsze, ale - chwała Bogu - forma i zdrowie dopisały. Celu dopiąłem, a było nim przejście przez otwierane raz na 25 lat święte drzwi w Bazylice św. Piotra w Jubileuszowym 2000 Roku, podziękowanie za całe dobro, które mnie w życiu spotkało, za ojcowską miłość papieża, apostolską naukę dla całego narodu polskiego. Szczęście jest podwójne, bo zdołałem jeszcze uzyskać osobiste błogosławieństwo Ojca Świętego i złożyć mu życzenia na 22-lecie pontyfikatu. Dziękuję także "Dziennikowi Polskiemu", który od początku towarzyszył mojej wędrówce, wspierał mnie, dostarczał świeżych wieści z rodzinnych stron.

--------------------------------------------------------------------
Źródło:
Dziennik Polski www.dziennik.polski.pl Nr 249 (830), 25 października 2000
--------------------------------------------------------------------

 

poprzednia strona

następna strona

Copyright (C) Salwatorianie - Kraków 2000