Apostolaty  |   Duchowość  |   Aktualności  |   Informacje Ogólne  
Piesze Pielgrzymki w Polsce i na świecie
  Baza linków  |  Vademecum Pielgrzyma   |  Książki, artykuły  |  Konferencje |  Różne  | WAPM-Zielona  |

Dziesiąty dzień WAPM
14 sierpnia 1998

Fragment Pisma św.: Jk 1, 19-27

Ćwiczenie duchowe: Sformułuj swój plan duchowy na cały rok. Zaplanuj, w jaki sposób będziesz to postanowienie urzeczywistniał (-a) - comiesięczna spowiedź, systematyczna lektura Pisma św., systematyczne pogłębianie wiedzy religijnej.

Intencja modlitewna: Przed Cudownym Obrazem pomódl się w intencji tych, dzięki którym bezpiecznie i szczęśliwie przybyłeś na Jasną Górę.

Rozważania poranne
Wprowadzajcie słowo w czyn (Jk 1, 22)

1. Jest taki fragment w listach św. Pawła, który bliski jest każdemu człowiekowi. Pokazuje nam Pawła, tego, który przeżył spotkanie z Chrystusem namacalnie, który nieustępliwie głosił Ewangelię, który poświęcił swoje życie za wiarę, właśnie tego wielkiego Apostoła z jego wewnętrznymi konfliktami, które tak bardzo przypominają te, które my przeżywamy.

Czytamy bowiem: Wiemy przecież, że Prawo jest duchowe. A ja jestem cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu. Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę - to właśnie czynię. Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, to tym samym przyznaję Prawu, że jest dobre. A zatem już nie ja to czynię, ale mieszkający we mnie grzech.

Jestem bowiem świadom, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro; bo łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać - nie. Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę. Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który we mnie mieszka. A zatem stwierdzam w sobie to prawo, że gdy chcę czynić dobro, narzuca mi się zło. Albowiem wewnętrzny człowiek (we mnie) ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym. W członkach zaś moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu i podbija mnie w niewolę pod prawo grzechu mieszkającego w moich członkach. Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, (co wiedzie ku) tej śmierci? Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana! Tak więc umysłem służę Prawu Bożemu, ciałem zaś - prawu grzechu (Rz 8, 14-25).

Łatwo więc przychodzi chcieć dobra, ale trudniej je uczynić. Ten fragment listu św. Pawła jest bardzo osobisty i uświadamia prawdę o ludzkiej kondycji. Życie nasze jest bojowaniem. Jeżeli odrzucimy tę prawdę, to przegrywamy. Jeżeli ją przyjmujemy, to wygrywamy.

Nasz codzienne bojowanie oznacza często odrzucenie stylu życia i myślenia, który rodzi się ze świata doczesnego. Nie wszystkie idee, które nas "otaczają", wyrastają z chrześcijaństwa. Nie wszystkie style życia, jakie zna świat, są Chrystusowe.

Rozważania tegorocznej pielgrzymki, choć dość proste, być może były "twardą mową" - oskarżały, wskazywały błędy, niepokoiły. Przychodzi więc czas oczyszczenia - czas panowania nad słabościami, ale przede wszystkim czas ćwiczenia w sobie cnót moralnych. Samowychowanie jest bowiem integralną częścią życia chrześcijanina.

Jeżeli uciekamy od tej myśli, uciekamy również od chrześcijaństwa. Jeżeli zaś przyjmujemy tę prawdę, przybliżamy się do Chrystusa.

Niech nikt nie myśli, że Boża Prawda jest odrzuceniem świata doczesnego czy zachętą do ucieczki od ludzi. Naszym wielkim powołaniem jest ciągle przemieniać siebie, aby przemieniać świat.

To, co dobre, piękne i prawdziwe, jest dziełem Ducha Świętego, którego Bóg posyła, aby przemieniać nasze serca.

Na zakończenie naszego wspólnego pielgrzymowania pragnę przedstawić ci słynną "Desideratę" - tekst pochodzący z końca XVII w. Niech towarzyszy twoim duchowym zmaganiom, bo znakomicie wyraża przesłanie tegorocznych (a.D. 1998) rozważań:

Desiderata

Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj jaki spokój można znaleźć w ciszy. O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi. Wypowiadaj swą prawdę jasno i spokojnie i wysłuchuj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie. Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany, będą dla Ciebie źródłem radości. Wykonuj swą pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu. Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa, niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty. Wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów, i wszędzie życie jest pełne heroizmu. Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia, ani nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowania ona jest wieczna jak trawa. Przyjmuj spokojnie to, co ci lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości. Rozwijaj siłę ducha, aby mogła Cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Nie dręcz się trwogami wyobraźni, wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy. Masz prawo być tutaj. I czy to jest dla Ciebie jasne czy nie, wszechświat jest bez wątpienia na dobrej drodze. Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia. W zgiełku i pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą. Przy całej złudności i znoju i rozwianych marzeniach

jest to piękny świat.
Bądź uważny. Dąż do szczęścia.

znalezione w starym kościele św. Pawła w Baltimore, datowane a.D. 1692

 

Źródło: Ks. Zygmunt Malacki "Żyć w Duchu Świętym"; Warszawa 1998

poprzednia strona

Copyright (C) Salwatorianie - Kraków 2000