Albania: Święty Mikołaj powodzian

Foto:
Przeczytanie artykułu zajmie Ci 2 minuty

Albania: Święty Mikołaj powodzian

Uroczyste obchody dnia św. Mikołaja są mocno wpisane w roczny rytm życia mieszkańców Murqiny. Patron tej miejscowości jest tu dobrze znany i wielce poważany przez wszystkich katolików. Końcówka listopada przebiegała tu, jak zwykle na przygotowaniach do odpustu.

Wszyscy sprzątali domy i podwórza, rąbali drwa do kominków, sporządzali listę zakupów i zapraszali gości na kolację św. Mikołaja. Jak zwykle o tej porze roku pojawiły się opady zimowej pory deszczowej. Rzadko zdarza się tu świętować odpust bez parasoli. Niestety dotychczasowy rytm życia - zdający się być tak przewidywalnym i bezpiecznym - zniszczyła wielka woda. Dnia 1 grudnia nadeszła powódź, która zalała domy w Murqinie, Bilaj i Mallkuczu - to wioski należące do salwatoriańskiej parafii w Albanii. Powódź nadeszła nocą. Ludzie nie myśląc o dobytku i zwierzętach ratowali się ucieczką na dachy swych domów. Wiele osób spędziło tę krytyczną noc na dachu w strugach deszczu. Mnóstwo rodzin musiało być ewakuowanych przy pomocy łodzi i pontonów. Dziesięć rodzin z parafii Bilaj zostało uratowanych dzięki interwencji wojskowych śmigłowców.

Kiedy po dwóch dniach woda opadła oczom wszystkich ukazał się tragiczny obraz zniszczenia. W zalanych domach pozostały grube warstwy szlamu i błota. Poniszczone wszystkie meble, łóżka i sprzęty domowe. Ubrania nadające się jedynie do wyrzucenia. Puste magazyny i szafki z żywnością. Na podwórzach potopione zwierzęta gospodarskie. Nicość i pustka. Pomimo sytuacji zmuszającej jedynie do załamania i rozpaczy, tliła się nadal w sercach ludzkich iskierka nadziei na lepsze jutro. Od razu zabrali się do porządkowania domostw i ratowania wszystkiego, co nadaje się jeszcze do uratowania. W stacji misyjnej salwatorianów pojawili się młodzi ludzie wyrażając gotowość do pomocy poszkodowanym. Zorganizowano tymczasowy magazyn żywności i przygotowano paczki dla najbardziej potrzebujących. Uwaga parafialnych wolontariuszy skupiona była szczególnie na mieszkańcach Murqiny, by mogli choć na chwilkę zapomnieć o zmartwieniach i poświętować odpust. Przygotowanie porcji żywnościowych i dystrybucja paczek przebiegła szybko i sprawnie.

Kościół św. Mikołaja również został zalany, ale też i tam pojawili się ludzie, by oczyścić świątynię na zbliżające się święto. Zgodnie z kilkuletnią tradycją, z okazji uroczystości św. Mikołaja, organizowane jest triduum. Przez trzy kolejne dni odprawiana jest Msza św., by 6 grudnia w sposób uroczysty i w duchu wspólnoty przeżyć Eucharystię w domu Bożym. W tym roku do kościoła zaproszono siostrę zakonną albańskiego pochodzenia, by podzieliła się świadectwem swego powołania. Siostra Rita Valias OSC ze zgromadzenia franciszkanek św. Filipy Mareri dała wierzącym żywe i inspirujące świadectwo, zachęcając ich, by bezgranicznie zaufali Bogu.

Odpust i obchody dnia św. Mikołaja w Murqinie były małymi przejawami normalności w zalanym przez wodę i szlam świecie powodzian. Krótkie chwile zapomnienia i wytchnienia w Bożej obecności wlały otuchę w serca wielu przybyłych. Wielka woda odeszła, święto przeminęło, a na pustkowiu błota i gratów zostali zwykli ludzie, by w azylu własnych domostw wracać do normalności. Domy przesiąknięte wilgocią stoją opustoszałe, a mieszkańcy śpią na deskach przykryci kocami „z darów”. Jeszcze wiele czasu minie, zanim zapłoną w tych domach pełnym blaskiem ciepłe ogniska rodzinnego życia. Możemy wesprzeć rodziny z Albanii swoją modlitwą i skromnym datkiem. Zachęcam, by zajrzeć na jeden z niżej podanych adresów i dołączyć do grupy dobrodziejów albańskich rodzin powodziowych.

https://www.facebook.com/events/139194006685795/

https://mojalbania.com/2017/12/05/powodz-w-albanii-pomoc/


 


Albania: Święty Mikołaj powodzian Zobacz galerię