DZIENNIK DUCHOWY
Na łożu śmierci Ojciec Franciszek Maria od Krzyża Jordan przekazał cztery podniszczone zeszyty z osobistymi zapiskami mówiąc, że „to są sprawy, między mną a ukochanym Bogiem”. Zaczął je zapisywać już jako student i czynił to przez 43 lata (1875-1918). W tym okresie były one wyłącznym skarbem ubogiego kapłana, ale po jego śmierci stały się bogactwem także dla jego duchowych spadkobierców.
Dziennik Duchowy zawiera tylko 20% notatek własnych autora, 30% wyjątków z Pisma Świętego i 50% cytatów różnych kościelnych autorów. Często podając tę statystykę nie widziano w Dzienniku przejawów charyzmatu O. Jordana. Na ten charyzmat wskazywać miały tematy stale tam powracające: modlitwa i zaufanie Bogu, chwała Boża i zbawienie dusz, powołanie i apostolstwo, pokora i posłuszeństwo, świętość i pokój, wola Boża i krzyż, Matka Boża i święci, cierpienie i śmierć. Niemniej jednak czytając słowa O. Franciszka: Rozważaj wszystko w świetle św. wiary! Niech wszystkie twoje myśli, słowa i czyny tym się kierują., jesteśmy przekonani, że mamy do czynienia z wyjątkową duchowością.
Duchowość salwatoriańska wyznaczona w Dzienniku Duchowym ma cztery filary i nie jest odpowiedzią na pytanie co mam robić, by osiągnąć życie wieczne, ale jak mam to robić? To swoista „metodologia” (określenie metody) pracy nad sobą. O. Jordan nie wymyślił sobie sam tej metodologii, ale tak prowadził go Duch Święty. Jako uczeń „królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare”. (Mt 13, 52) Taka jest i salwatoriańska duchowość.
Jak więc mam pracować na sobą w duchu salwatoriańskim? Tak, jak O. Jordan:
Po pierwsze, pracować na sobą solidnie i systematycznie (przez całe życie) dla chwały Bożej i zbawienia ludzi.
Po drugie, żyć tym, co Bóg do nas mówi czytając i medytując Pismo Święte.
Po trzecie, żyć tym, co mówią święci, czyli integrować ich duchowość i przykład ich życia w swoje życie wiary.
I po czwarte, miłować Kościół i jego praktyki pobożne.
To wszystko? Brakuje jeszcze jednego aby to była duchowość salwatoriańska, tj. kierunku apostolskiego. Praca duchowa musi być nierozerwalnie połączone z duchem apostolskim, bo powołanie do świętości nie zamyka nigdy człowieka, ale otwiera na Boga i na bliźnich.
ZACHĘTY I UPOMNIENIA
Kapituła przewinień (capitalum culparum) była jedną z praktyk ascetycznych, którą stosowano prawie we wszystkich zakonach powstałych od XI wieku. Miała za cel doskonałą wierność w zachowaniu reguł zakonnych, zadośćuczynienie za wykroczenia przeciwko regułom oraz wspomaganie zakonników w pracy nad własnym uświęceniem.
Kapituły przewinień były dla Ojca Założyciela wyjątkowo dobrą okazją - jakby amboną, z której korzystał w ciągu pełnych 15. lat - aby wprowadzać swoich synów duchowych, szczególnie tych najmłodszych, w duchowość salwatoriańską i w niej ich umacniać. Wygłaszanie tego rodzaju przemówień w czasie piątkowych kapituł przewinień Ojciec Jordan zaliczał do swoich największych obowiązków jako zakonodawca.
"Zachęty i upomnienia" są świadectwem historycznym pierwszego i najdoskonalszego salwatorianina, jego sposobu przeżywania i doświadczania treści religijnych oraz świadectwem rozwoju tożsamości salwatoriańskiej pierwszych jego duchowych synów. Dają one wyraz temu, jak wiernie i rzetelnie Ojciec Jordan pojmował i realizował swój charyzmat założycielski, jak niezwykle apostolsko pojmował zarówno swoje własne zadania, jak i zadania założonych przez siebie instytutów zakonnych oraz jak nieugięcie bronił tożsamości salwatoriańskiej przed wpływami zewnętrznymi.
LISTY OJCA FRANCISZKA MARII OD KRZYŻA JORDANA
DO SWOICH SYNÓW I CÓREK DUCHOWYCH
Listy zostały napisane w ciągu 42 lat (1876-1918) przez Ojca Franciszka Marię Jordana, zakonodawcę i skierowane do swoich synów i córek duchowych. Zachowało się ich ponad 2000, jednak nie wszystkie zostały dotąd opublikowane.
Jest to pokaźna liczba w porównaniu z liczbą listów napisanych przez innych zakonodawców i zachowanych.
W Generalnym Archiwum Postulacyjnym w Rzymie znajduje się obecnie dziewięciotomowy zbiór listów O. Jordana.
Listy ukazują O. Jordana jako człowieka w swym życiu codziennym ze swymi troskami i kłopotami, radościami i smutkami bardziej, niż to jest widoczne w Dzienniku Duchowym. Listy ukazują również O. Jordana jako człowieka głęboko wierzącego w Opatrzność Bożą, wskazującego swoim adresatom, gdzie powinni szukać mocy, odwagi i wytrwania w pracy nad sobą. Listy są wreszcie autentycznymi świadectwami tego, z jaką czujną troską Jordan śledził losy swoich rodzin zakonnych, z jakim bezinteresownym zaangażowaniem sam realizował swoje powołanie jako zakonodawca i jak innych nieustannie zachęcał do realizowania celów swojego Zgromadzenia.
W czasach, kiedy nie było jeszcze telefonów i faksów, kiedy listy były nieomal wyłącznym środkiem przekazywania wiadomości i zarządzeń, listy odgrywały bardzo ważną rolę w komunikacji między centralą zakonu a poszczególnymi jego członkami.